poszedlem za ciosem
poszedlem za ciosem, jak zobaczylem w sieci ogloszenie o nowoczesnym systemie i tak trafilem na Donze Unlimited co bylo wielkim bledem. konsultant mial tak dziwny wschodni akcent ze ledwo go rozumialem ale tak czarowal ze przelalem im na poczatek male pieniadze. oczywiscie na ich panelu wykresy od razu poszly w gore wiec uśpiony tym pozornym sukcesem dołożyłem reszte oszczędnosci. koszmar zaczal sie przy probie wyciągnięcia kasy bo nagle wmawiali mi ze zles wpisalem cyferke w numerze rachunku i pieniadze gdzies utknely. zaraz potem zaczeli zadac kasy na jakies sejfy fikcyjne podatki a na konie